http://www.pis.org.pl/
Serwis Wyborczy
Aktualności
08.11.2005 | Wywiad | źródło: Polskie Radio

Poseł Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Sellin gościem Wiesława Molaka w Polskim Radiu

Media publiczne w państwie demokratycznym. Dziś w Sygnałach Dnia kolejna rozmowa właśnie na ten temat. Wczoraj rozmawialiśmy między innymi z Lechem Jaworskim członkiem Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, a dziś w naszym studiu Jarosław Sellin poseł Prawa i Sprawiedliwości były członek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, dzień dobry witamy w Sygnałach. Prawo i Sprawiedliwość zamierza jeszcze w tym roku drastycznie zredukować KRRiTV, w tym tygodniu projekt ustawy ma trafić do Sejmu. Pan też pracuje nad tym projektem.

Jarosław Sellin: Tak, to jest dokładnie nowela ustawy o radiofonii i telewizji, o prawie telekomunikacyjnym i o prawie pocztowym, dlatego, że chcemy uregulować sytuacje w dwóch regulatorach dotyczących mediów czyli w KRRiTV i w Urzędzie Regulacji Telekomunikacji i Poczty.

Co jeszcze zawiera ten projekt?

J. S: On przede wszystkim rozdziela kompetencje, bo dziś jest chaos kompetencyjny między tymi dwoma organami i na przykład utrudniający wprowadzanie technologii cyfrowej, rewolucji cyfrowej na polskim rynku medialnym i chcemy wyraźnie przypisać KRRiTV uprawnienia, my to nazywamy konwentowe, ale to chodzi o uprawnienia programowe czyli że KRRiTV nadal będzie przyznawała koncesje, będzie określała zakres programowy tych koncesji i będzie kontrolowała wykonywanie tej koncesji, tej koncesji programowej, natomiast wszystkie uprawnienia techniczne w ramach tak zwanej gospodarki częstotliwościami radiowymi i telewizyjnymi będą w nowym urzędzie, który będzie się nazywał Urząd Komunikacji Elektronicznej.

Wczorajszy nasz gość mówił - pomysł PiS to najprostsze rozwiązanie którego celem są po prostu zmiany personalne.

J. S: Zmiany personalne też są konieczne, po pierwsze dlatego, że te urzędy są po prostu za duże. W sumie w kierownictwie obu regulatorów pracuje 12 osób jest to stanowczo za dużo, jest to zupełnie niepotrzebne. Szliśmy do wyborów z hasłem - tanie państwo. Teraz taki program ma być realizowany przez rząd Kazimierza Marcinkiewicza, również nasz niedoszły koalicjant, ale mam nadzieję, że ze względu na bliskość programową tego pomysłu do ich programu. Czyli mówię tu o PO, ten niedoszły koalicjant szedł do wyborów właśnie z hasłem o odchudzania administracji państwowej i chcemy po prostu, by w tym kierownictwie nie było 12 osób jak dzisiaj, czyli 9 członków KRRiTV i 3 osoby w kierownictwie dzisiejszego URTiP, tylko najwyżej 5 osób. 3 członków KRRiTV prezes i wiceprezes URTiP.

Politycy nie będą nominować swoich kandydatów na członków do KRRiTV?

J. S: Będą, bo konstytucja mówi, że KRRiTV wybiera Sejm, Senat i Prezydent. Wiadomo, że nie ma dzisiaj takiej możliwości politycznej zmiany konstytucji, byłaby gdyby jakieś dwa ugrupowania, które zawiązałyby koalicję miałyby większość konstytucyjną, ale nie ma nawet takiej większości więc jeśli chodzi o konstytucję to prawdopodobnie w naszej rzeczywistości politycznej, umówimy się na jakąś spokojną dwuletnią pewnie rozmowę, między wszystkimi ugrupowaniami, które znalazły się w parlamencie, ale nie ma co czekać do tego czasu i trzeba te sprawy już porządkować. Póki mamy taką sytuację, że KRRiTV jest wpisana do konstytucji, a więc nie można nic radykalnego z nią zrobić, nie można jej na przykład zlikwidować tak jak mówiły to ugrupowania, które zdobyły największe poparcie społeczne, zresztą niezależnie od tego, gdyby były takie możliwości to niezależny regulator na rynku mediów elektronicznych i tak musiałby być, bo to jest pewien standard cywilizacyjny w Unii Europejskiej również. Jeżeli nie można podejmować bardziej radykalnych działań, to trzeba działać w ramach porządku konstytucyjnego, a porządek konstytucyjny mówi, że jest taki organ, nazywa się KRRiTV i jest wybierany przez Sejm, Senat i Prezydenta, ale nic nie mówi o liczbie członków, więc minimalnie mogą być trzy osoby i tak właśnie planujemy.

Panie pośle finansowanie mediów publicznych, to bardzo ważny temat każdy podchodzi do tego jakby z innej strony. Jedni mówią, a może sprywatyzować inni mówią, abonament trzeba ściągać żeby rzeczywiście to prawo działało, a jeszcze inni mówią zlikwidować abonament i płacić z budżetu państwa między innymi z takimi hasłami PO startował do parlamentu, jakie jest Pana zdanie w tej sprawie?

J. S: Ja uważam, że przede wszystkim trzeba wzmocnić finansowanie publiczne mediów publicznych, czyli ze środków publicznych, tak aby nie było pokusy komercjalizacji programów, bo ta komercjalizacja i tak występuje, zwłaszcza w telewizji publicznej. Zmieniać proporcje tak, aby w większym stopniu media publiczne utrzymywały się ze środków publicznych, a w mniejszym stopniu ze środków komercyjnych czyli reklamowych. Mamy rzeczywiście kryzys poboru abonamentu.

36%, tylko 36%.

J. S: 36% gospodarstw domowych to jest oczywiście jakoś tam wyjaśniane, dlatego, że około trzydziestu kilku procent gospodarstw domowych jest legalnie zwolnionych z koniecznością płacenia abonamentu, więc to nie są ludzie, którzy łamią prawo, tylko są legalnie zwolnieni mają uprawnienia do niepłacenia.

Doskonale Pan sobie zdaje sprawę, że...

J. S: Tak, rzeczywiście gospodarstw domowych jest 13 milionów, a płaci około 4 milionów z kawałkiem, więc to jest poważny kryzys więc moim zdaniem dobrym pomysłem jest, aby płacić czy nazwiemy to abonamentem, czy podatkiem radiowo-telewizjyjnym, jakkolwiek byśmy to nie nazwali, płacić raz w roku przy rozliczaniu się z PIT-u na rzecz mediów właśnie.

Może taki model austriacki utworzenia oddzielnej instytucji, która zajmowałaby się wyłącznie pozyskiwaniem abonamentu, bo Poczta Polska jakoś sobie z tym nie radzi.

J. S: Nie, ale to już jest technika kto ma tego poboru dokonywać, natomiast przy rozliczaniu PIT-u to byłby bardzo prosty system raz w roku wypisuje Pan swoje zeznanie PIT-owskie i w ramach tego zeznania Pan płaci podatek radiowo-telewizyjny raz w roku, a nie co miesiąc chodząc na pocztę, co jest dosyć uciążliwe. Wtedy baza płatnicza jest 23 miliony podmiotów, bo 23 miliony Polaków płaci PIT, a nie 4 miliony jak dzisiaj gospodarstw domowych, więc można nawet te dzisiejszą opłatę abonamentową obniżyć, bo mamy szerszą bazę i tak będziemy mieli dużo pieniędzy na utrzymanie mediów publicznych. Myślę, że to jest racjonalny pomysł i warto go prawnie dopracować.

Wczoraj premier Kazimierz Marcinkiewicz podkreślił, że żadna ze stacji komercyjnych nie jest w stanie zapewnić realizacji celów misji publicznej, dlatego dbałość o publiczne radio i telewizję jest zapisana w programie nowego naszego rządu.

J. S: Ja powiem nawet inaczej. Po prostu media publiczne są gwarancją tego, że zawsze w Polsce będzie solidna debata publiczna, że zawsze będzie wysoka kultura, że zawsze będzie edukacja, media prywatne też takie rzeczy robią, mamy takie przykłady TVN 24 bardzo solidna debata publiczna na przykład albo Radio Classic, czy Radio Jazz wysoka kultura w przestrzeni radiowej, tylko z to są decyzje prywatnych właścicieli, którzy to robią, ale nie muszą tego robić. Mogą w każdym momencie ten interes zwinąć jeśli uznają, że im się to już nie opłaca, a ja bym wolał i pewnie wszyscy byśmy woleli, by w przestrzeni mediów elektronicznych tego typu segmenty programowe były zawsze, żeby była gwarancja, że one będą zawsze, a to może zagwarantować tylko instytucjonalny byt mediów publicznych.

Dziękuję bardzo za tę rozmowę. Jarosław Sellin były członek KRRiTV, poseł PiS.


Szukaj
Kalendarium
Wyniki wyborów
Oficjalne wyniki wyborów parlamentarnych
26.99%PiS
24.14%PO
11.41%Samoobrona
11.31%SLD
7.97%LPR
6.96%PSL
Linki
Lech Kaczyński PiS Wiosna Polaków Mniej podatków